Dzień dobry!
Czy u Was za oknami też jest tak brzydko? Typowo jesienna pogoda. Pada, pada, pada....deszcz. Kiedy w ubiegłym tygodniu wychodziłam z pracy w powietrzu czuć było zbliżającą się wiosnę. A teraz proszę państwa czuć mokre krople deszczu na twarzy ;)
Właściwie nie wiem co mogłabym Wam napisać o tej pocztówce. To jedna z tych, które nie przypadły mi do gustu. Nie wiem dlaczego kaniony kojarzą mi się z samotnością. Oglądaliście kiedyś film 27 godzin? A może czytaliście książkę? Opowiada o mężczyźnie, który nie mógł się wydostać z takiego kanionu. Jego ręka została przyciśnięta przez ogromny głaz. Nie byłam w stanie znieść kulminacyjnego momentu tego filmu - nie zdradzę Wam moi drodzy całej fabuły. Wyszłam wtedy z pokoju i wróciłam, kiedy wiedziałam, że najbardziej drastyczna scena już się skończyła. Gdy patrzę na tą pocztówkę przypomina mi się właśnie ten film :) Z innej beczki: zdołałam niedawno zrobić zamówienie na Postallove. Czekam na moje nowe pocztówki, mój zapas uległ już wyczerpaniu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Niemcy. Pokaż wszystkie posty
środa, 21 stycznia 2015
poniedziałek, 29 grudnia 2014
# 38
Witajcie kochani!
Jak się czujecie po Świętach? Poczuliście świąteczną atmosferę? Mam nadzieję, że Święta minęły Wam spokojnie. Niektórzy z Was zapewne jeszcze odpoczywają. Nie chodzą do szkoły, a w pracy już dawno zaplanowali urlop. Kiedyś trzeba odpocząć :) U mnie tuż po świętach ( w sobotę ) spadł śnieg. I ciągle pada, pada, pada... Uwielbiam taką zimową aurę. Jestem jak małe dziecko, które stoi wpatrzone w okno zachwycając się padającymi płatkami :)
Kiedy zeszłam dzisiaj do skrzynki pocztowej wysypała się na mnie spora ilość listów, pocztówek, drobnych upominków. Cieszy mnie to niezmiernie. Jednocześnie jest mi trochę przykro, bo docierają do mnie wieści, że nie wszystkie moje kartki dotarły do adresatów. Chciałam zrobić niespodziankę przyjaciółce, która mieszka w tej samej miejscowości co ja. Wysłałam jej kartkę bodajże 16 lub 17 grudnia. Nie dotarła po dziś dzień. Mam nauczkę. Następnym razem przejdę się na piechotę i sama wrzucę kartkę do jej skrzynki :) A to cudo, które widać na załączonym obrazku przywędrowało do mnie z Niemiec już dwa lata temu. Zbieram anioły pod każdą postacią, więc kartka sprawiła mi niezwykłą radość :)
Jakie są Wasze sylwestrowe plany? Gdzie w tym roku spędzacie tą jedyną w roku noc? A postanowienia noworoczne? Zostały już przez Was spisane?
Jak się czujecie po Świętach? Poczuliście świąteczną atmosferę? Mam nadzieję, że Święta minęły Wam spokojnie. Niektórzy z Was zapewne jeszcze odpoczywają. Nie chodzą do szkoły, a w pracy już dawno zaplanowali urlop. Kiedyś trzeba odpocząć :) U mnie tuż po świętach ( w sobotę ) spadł śnieg. I ciągle pada, pada, pada... Uwielbiam taką zimową aurę. Jestem jak małe dziecko, które stoi wpatrzone w okno zachwycając się padającymi płatkami :)
Kiedy zeszłam dzisiaj do skrzynki pocztowej wysypała się na mnie spora ilość listów, pocztówek, drobnych upominków. Cieszy mnie to niezmiernie. Jednocześnie jest mi trochę przykro, bo docierają do mnie wieści, że nie wszystkie moje kartki dotarły do adresatów. Chciałam zrobić niespodziankę przyjaciółce, która mieszka w tej samej miejscowości co ja. Wysłałam jej kartkę bodajże 16 lub 17 grudnia. Nie dotarła po dziś dzień. Mam nauczkę. Następnym razem przejdę się na piechotę i sama wrzucę kartkę do jej skrzynki :) A to cudo, które widać na załączonym obrazku przywędrowało do mnie z Niemiec już dwa lata temu. Zbieram anioły pod każdą postacią, więc kartka sprawiła mi niezwykłą radość :)
Jakie są Wasze sylwestrowe plany? Gdzie w tym roku spędzacie tą jedyną w roku noc? A postanowienia noworoczne? Zostały już przez Was spisane?
środa, 8 października 2014
# 22
Dobry wieczór moi drodzy.
W całym mieszkaniu pachnie czosnkiem. Według mojego tatusia nie pachnie tylko śmierdzi. Jaka jest tego przyczyna? Mamusia wyjechała do sanatorium, więc któż się wziął za gotowanie? Tak! Ja :) I dzisiaj zachciało mi się zrobić zupę czosnkową. Starłam sporą ilość czosnku, którą następnie zarumieniałam na patelni. No i zapach się rozniósł. Tatuś wpadł do kuchni twierdząc, że "w całym mieszkaniu tak śmierdzi, że zupa pewnie będzie niejadalna". A tu proszę, niespodzianka. Jest jadalna jak najbardziej. Terefere kuku :p Jeszcze obudzi się we mnie miłość do gotowania :P
Dzisiaj pocztówka z Niemiec. W komentarzach na czyimś blogu pisałam, że przoduje u mnie Rosja, Niemcy i Holandia. Niekoniecznie w takiej kolejności. Dzisiaj dla przykładu znalazłam w skrzynce pocztowej kolejne trzy kartki. PC mnie ostatnimi czasy rozpieszcza. Znalazłam kartkę z nowego kraju - Korei Południowej - przyjdzie czas, żeby ją pokazać :) Wracamy do karteczki z Niemiec. Nie przepadam za monumentalnymi, przysadzistymi budowlami. Jednak karteczka ma w sobie to coś, że "daje się lubić". W ciągu 7 dni pokonała 833km.
Moi drodzy, są tu jakieś mole książkowe? Albo macie znajomych moli książkowych? Planuję sprzedać trochę książek, naprawdę w bardzo dobrym stanie, bo o książki dbam. Cena niska z możliwością może niewielkiego utargu. Gdyby ktoś był zainteresowany to zapraszam TUTAJ w celu zapoznania się co oferuję. Wystarczy wejść w półeczkę Sprzedam :)
W całym mieszkaniu pachnie czosnkiem. Według mojego tatusia nie pachnie tylko śmierdzi. Jaka jest tego przyczyna? Mamusia wyjechała do sanatorium, więc któż się wziął za gotowanie? Tak! Ja :) I dzisiaj zachciało mi się zrobić zupę czosnkową. Starłam sporą ilość czosnku, którą następnie zarumieniałam na patelni. No i zapach się rozniósł. Tatuś wpadł do kuchni twierdząc, że "w całym mieszkaniu tak śmierdzi, że zupa pewnie będzie niejadalna". A tu proszę, niespodzianka. Jest jadalna jak najbardziej. Terefere kuku :p Jeszcze obudzi się we mnie miłość do gotowania :P
Dzisiaj pocztówka z Niemiec. W komentarzach na czyimś blogu pisałam, że przoduje u mnie Rosja, Niemcy i Holandia. Niekoniecznie w takiej kolejności. Dzisiaj dla przykładu znalazłam w skrzynce pocztowej kolejne trzy kartki. PC mnie ostatnimi czasy rozpieszcza. Znalazłam kartkę z nowego kraju - Korei Południowej - przyjdzie czas, żeby ją pokazać :) Wracamy do karteczki z Niemiec. Nie przepadam za monumentalnymi, przysadzistymi budowlami. Jednak karteczka ma w sobie to coś, że "daje się lubić". W ciągu 7 dni pokonała 833km.
Moi drodzy, są tu jakieś mole książkowe? Albo macie znajomych moli książkowych? Planuję sprzedać trochę książek, naprawdę w bardzo dobrym stanie, bo o książki dbam. Cena niska z możliwością może niewielkiego utargu. Gdyby ktoś był zainteresowany to zapraszam TUTAJ w celu zapoznania się co oferuję. Wystarczy wejść w półeczkę Sprzedam :)
środa, 24 września 2014
# 15
Witajcie w drugim dniu jesieni. Czy u Was też zaczęła się ona niezbyt sympatyczną pogodą? U mnie lato pożegnało się ulewnym deszczem, zimnem, a jesień wcale nie przygotowała się lepiej na swoje przyjście. Wiało tak, że co lżejsze osoby mogły się obawiać porwania przez wiatr. Deszcz chwilami zamieniał się w grad i zastanawiałam się kiedy za oknami pojawią się płatki śniegu. Ale dzisiaj już chwilami pojawia się słoneczko i świat wygląda zupełnie inaczej.
Moja dzisiejsza pocztówka doskonale oddaje jednak pogodę z ostatnich dni. Lubię tą pocztówkę, podobnie jak lubię burzę. Bałam się ich, kiedy byłam małym dzieckiem, zwłaszcza jeśli budziły mnie w nocy. Trzęsłam się ze strachu nakryta kołdrą po czubek nosa. A teraz patrzę na to zjawisko z pewnym zafascynowaniem :) Pocztówka pochodzi z Niemiec. W 9 dni przewędrowała 897 km :)
Wiecie co mnie martwi? Ostatnią pocztówkę otrzymałam ponad miesiąc temu :(
Moja dzisiejsza pocztówka doskonale oddaje jednak pogodę z ostatnich dni. Lubię tą pocztówkę, podobnie jak lubię burzę. Bałam się ich, kiedy byłam małym dzieckiem, zwłaszcza jeśli budziły mnie w nocy. Trzęsłam się ze strachu nakryta kołdrą po czubek nosa. A teraz patrzę na to zjawisko z pewnym zafascynowaniem :) Pocztówka pochodzi z Niemiec. W 9 dni przewędrowała 897 km :)
Wiecie co mnie martwi? Ostatnią pocztówkę otrzymałam ponad miesiąc temu :(
czwartek, 3 lipca 2014
# 4
W tym tygodniu z mojej skrzyneczki każdego dnia wysypuje się coś nowego. List od Natalci ( dziękuję kochana :* ), wygrana książka (zdążyłam już zapomnieć, że ją wygrałam) i kilka pocztówek. Tym samym trzeba przyśpieszyć prezentację pocztówek, bo w przeciwnym razie nigdy nie dojdziemy do tego co jest obecnie :)
Tak więc oto pocztóweczka nr 4. Przybyła z Niemiec. Hamburg to miasto w północnej części Niemiec. Jest zarazem Niemieckim krajem związkowym. Powierzchnia tego miasta wynosi 755 kilometrów kwadratowych.Pocztówkę otrzymałam w dniu 23.03.2012. W ciągu 5 dniu pokonała dystans 976 kilometrów.
A dziś w trakcie rejestrowania nowych pocztówek doznałam niemiłego zaskoczenia. Po zarejestrowaniu pocztówki z Włoch pokazała mi się pocztówka, która nijak nie pasuje do tej, którą dostałam. Trzeba więc samemu zrobić fotkę i zmienić obrazek.
Tak więc oto pocztóweczka nr 4. Przybyła z Niemiec. Hamburg to miasto w północnej części Niemiec. Jest zarazem Niemieckim krajem związkowym. Powierzchnia tego miasta wynosi 755 kilometrów kwadratowych.Pocztówkę otrzymałam w dniu 23.03.2012. W ciągu 5 dniu pokonała dystans 976 kilometrów.
A dziś w trakcie rejestrowania nowych pocztówek doznałam niemiłego zaskoczenia. Po zarejestrowaniu pocztówki z Włoch pokazała mi się pocztówka, która nijak nie pasuje do tej, którą dostałam. Trzeba więc samemu zrobić fotkę i zmienić obrazek.
wtorek, 24 czerwca 2014
# 2
Druga pocztówka. Przywędrowała do mnie z Niemiec. Wyciągnęłam ją ze skrzynki 16 marca 2012 roku. Również jedna z ulubionych. A jakże, dookoła pełno wody, zachód słońca w tle. Piękne, po prostu piękne. Człowieka ma ochotę przenieś się w takie miejsce i spędzić tam trochę czasu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





