Pierwszy dzień wiosny dobiega właśnie końca. Umyłam okna, pralka wyprała firanki (dzielimy się robotą Drodzy Państwo :) ). Jest miło i przyjemnie. I tylko ręce wiecznie marzną. Dłonie składają się z pięciu lodowatych paluszków. Wiosno, ogrzej mnie nieco bardziej, dobrze?
Co dziś dla Was mam? Pocztówkę z Białorusi. Poznajcie moi Państwo bardzo sympatycznego jeża. Nie gryzie. Nie używa swoich kolców, nie trzeba go karmić. No cóż, ma niestety pewną wadę. Jaką? Mianowicie przytulić też się do niego nie można :] Otrzymując tą pocztówkę przeżyłam bardzo pozytywne zaskoczenie. Mimo tego, że nadawca pochodzi z Białorusi cała wiadomość na odwrocie kartki wypisana była po polsku. Okazało się, że chłopak, od którego dostałam pocztówkę często przebywa w Polsce na wymianach i stąd doskonale zna język polski. Długo utrzymywaliśmy ze sobą później kontakt mailowy i właściwie nie wiem jak to się stało, że kontakt się urwał. Wracając do jeża - w okresie letnim pod moim balkonem maszeruje całe stadko tych stworzonek. Wydają dziwne dźwięki a wieczorami nocują u mnie w ogródku :)

Pocztówki, które widać pochodzą z serii "Czwórka" i są przepięknymi akwarelami. Wszystkie poszły na wymianę na fb. Gdyby ktoś chciał się wymienić - zapraszam, mam stały dostęp do tych pocztówek ( czyli wiem, w którym sklepie można je dostać ;) ). Nie ujęłam tu jednego listu, który również został wysłany w minionym tygodniu :)
Tyle na dzisiaj Drodzy Państwo :)